Dziewczyny wyglądały jakby za chwilę miały skoczyć sobie do gardeł. Musiałem je jakoś powstrzymać, lecz nie wiedziałem jak.
- Tracisz nad sobą kontrolę kundlu? - zapytała arogancko Selene.
- Poharatać ci tą twarzyczkę? - warknęła Alysson, której pazury zmieniły się w wilcze. Coraz bardziej traciła nad sobą kontrolę. Chciałem jakoś zareagować.
- Selene przestań. - powiedziałem stanowczym tonem.
Dziewczyny popatrzyły się na mnie z wrogością.
- Będziecie miały kłopoty. - dodałem.
Nie podziałało to na nie. Selene nadal droczyła się z wilkołakiem. W końcu Alysson nie wytrzymała i rzuciła się na wampirzycę. Chciałem ich rozdzielić jednak nie zdążyłem. Do pomieszczenia wszedł opiekun wampirów
Selene? Alysson?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz