- Prosiłem cię. - mówił spokojnym głosem. - Atakując ludzi nie zdajesz
sobie sprawy z tego co robisz, dopóki uczucia się nie odezwą.
- A skąd ja to miałam wiedzieć? - burknęłam zirytowana jego oskarżeniem. Przecież to nie był mój pomysł!
- Nigdy tak nie miałaś? - zapytał unosząc brew
-Facet, te trzy lata to ja spędziłam uciekając przed łowcami. Nie.
Miałam. Czasu. Na. Współczucie. Czy. Jakieś. Inne. Emocje. -
powiedziałam dzieląc zdanie na wyrazy.
<Brian? Carrie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz