Uśmiechnęłam się chytrze i wskazałem jej palcem moje łóżko. Selene
wyjęła go delikatnie po czym podała mi go sama wyciągając swój miecz.
Skinęłam jej głową i razem wyskoczyliśmy przez okno, lądując bezgłośnie
na ziemię.
Gdy byliśmy już dostatecznie daleko powiedziałam:
-Znów zawalę noc, ale czego się nie robi dla świeżego pożywienia.
Poszliśmy do tej samej części miasta co wcześniej i już chciałyśmy wejść
do zaułku, gdy moją uwagę przyciągnęło kilka kartek zawieszonych na
ścianie.
-Spójrz - powiedziałam zatrzymując ją. Na ogłoszeniu było napisane o zaginięciu chłopaka.
Spojrzałam na zdjęcie i ujrzałam chłopaka, którym ostatnio się
pożywiłam. Cofnęłam się odruchowo po czym spojrzałam na wyraz twarzy
Selene...
<Selene?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz