Nie wiedziałam co powiedzieć na te słowa. Mi samej utrata kontroli
często się zdarzała, ale wtedy byłam zbyt zajęta walką o przeżycie, by
się tym przejąć.
Chłopak schował twarz w dłoniach. Nie spotkałam żadnej przyjaznej istoty
od niemal trzech lat, więc nie wiedziałam jak się zachować.
- Przepraszam - powiedziałam - Myślałam, że będzie dobrze... chciałam tylko pokazać ci las z innej perspektywy...
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz