-Brian nie jest tak zły jak wy wszystkie myślicie - spoważniałem.
-Co ty mu dałeś - zwróciła się do Brian'a.
-Nic - odpowiedział z uśmiechem - Widzisz a jednak da się mnie polubić - uśmiechnął się tryumfalnie.
-Tak... - przewróciła oczami.
-A ty... - zwróciłem się do Selene- Jesteś pewnie współlokatorką Carrie - uśmiechnąłem się drwiąco.
-Tak, a co? - założyła ręce na piersi.
-Współczuję - na mojej twarzy pojawił się wyraz niezadowolenia-
Powiedzmy, że miałem z nią bardzo niemiłe spotkanie - spojrzałem na
Brian'a...
<Selene? Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz