- Dlaczego tak nagle stałaś się taka miła i uśmiechnięta? - zapytał.
- Nie wiem - spojrzała na podłogę - Zapewne to przez was - spojrzała na
wszystkich po kolei i uśmiechnęłam się gdy spojrzała na mnie
Odpowiedziałam jej uśmiechem. Nadal mnie zaskakiwało to, że można czuć
się bezpiecznie i mieć przyjaciół. Tyle czasu żyłam w strachu, że nie
pamiętałam jak to jest inaczej.
- To co teraz robimy? - spytałam
<Carrie? Nathaniel? Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz