wtorek, 17 lutego 2015

Od Selene cd. Brian'a

Poszłam do pokoju wspólnego wampirów. Siedział tam Brian.
- Co robimy? - spytał
- Pójdziemy do...
- Nie do lasu - przerwał mi
- Oj zgódź się, chciałam ci coś pokazać! - poprosiłam
- No, dobra - westchnął - A co pokazać? - zapytał zaciekawiony
- Zobaczysz - uśmiechnęłam się i wybiegliśmy z Akademii.
Zatrzymaliśmy się na polance parę kilometrów dalej. Przysiadłam przy drzewie, a koło mnie usiadł Brian.
- Zamknij oczy - poleciłam
- Po co? - spytał i niechętnie zamknął oczy
- Zrelaksuj się... uwolnij zmysły - powiedziałam jednocześnie robiąc to samo. Teraz słyszałam ptaki czyszczące sobie piórka, bicie serca wiewiórki w dziupli, szelest liści, szemranie strumyka w oddali... Czułam także więcej... żywicę pod korą iglaków, orzechy skryte w norce myszy i wiele zwierząt...
Nagle usłyszałam jak Brian zrywa się z miejsca. Otworzyłam oczy odcinając się od tych cudownych doznań. Zachowywał się dziwnie, a jego oczy poczerwieniały.
Ruszył w wampirzym tempie przed siebie. Zaczęłam go gonić, ale był szybszy i w pewnym momencie go zgubiłam.
Wytropiłam go na małej polance kilometr dalej. Słysząc mnie uniósł głowę, upuszczając martwe zwierzę. Zesztywniałam z zaskoczenia. Nie spodziewałam się po nim czegoś takiego. Chciałam mu tylko pokazać dlaczego tak lubię być w lesie.
Brian zamrugał nieprzytomnie, a jego oczy odzyskały poprzedni wygląd. Spojrzał zaskoczony na martwe zwierzę.

<Brian?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz