Wyszliśmy wolnym krokiem z pokoju wszystkich ras. Szliśmy w ciszy do
samych drzwi wyjściowych. Gdy tam doszliśmy Nathaniel otworzył mi drzwi i
puścił mnie pierwszą.
- To będziemy tak szli w ciszy? – zapytał po chwili.
- Nie, zależy czy chcesz rozmawiać i o czym. – odpowiedziałam na jego pytanie.
- Opowiedz coś o sobie. – zaproponował.
- Ok. no, więc urodziłam się New Yorku. Jestem córką bogatej pary, która
została zamordowana. Z popularnej dziewczyny zamknęłam się w sobie.
Pewnej nocy kiedy księżyc był w pełni wracałam po ciemku do domu. I w
jednej chwili coś mnie zaatakowało. Obudziłam się rano w kałuży krwi. –
odparłam dodając. – I oto stałam się wilkołakiem. Teraz ty powiedz coś o
sobie.
( Nathaniel ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz