środa, 25 lutego 2015

Od Wendy

Wysiadłam z samochodu. Moim oczom ukazał się ogromny zamek, dookoła kórego rozciągały się liczne lasy i inne piękine miejsca. Z tego co było mi wiadomo- była to akademia cienia. Szkoła, w kórej miałam spędzić najbliższe kilka lat.
Wzięłam bagaże i ruszyłam w stronę budynku. Nacisnęłam mosiężną klamkę i weszłam do środka.
Cicho, pusto i bardzo przestrzennie. Mogło się wydawać, że w budynku nie ma żywej duszy.
Przeszłam przez korytarz. Spotkałam tam pewną kobietę, od której orzymałam klucze do mojego pokoju.
Od razu pokierowałam się w jego stronę. Po drodze zachaczyłam o kogoś ramieniem.
-Przepraszam-mruknęłam

<Kto skończy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz