niedziela, 15 lutego 2015

Od Nathaniel'a cd. Brian'a

 -To długa historia - odwróciłem wzrok.
-Spoko, nie musisz...
-Ale chcę - uśmiechnąłem się - Mamy chyba teraz czas. Moje historia nie jest taka barwna i kolorowa- westchnąłem.
-Zaczyna się od tego, że urodziłem się w normalnej rodzinie. Powiedzmy... Raz strasznie pokłóciłem się ze starszą siostrą o jakąś błahostkę, której nie pamiętam... Było to pięć lat temu- spoważniałem - Prawie ją zabiłem używając telekinezy... Dopiero wtedy dowiedziałem, że jestem inny. Rodzice oddali mnie do psychiatryka- zaśmiałem się na to wspomnienie- A potem z stamtąd uratowała mnie pewna pani. Jak mi wiadomo jest opiekunek ludzi w tej akademii...

<Brian?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz