Zapadła między nami niezręczna cisza, którą postanowił przerwać Brian.
-A może pójdziemy...
-Nie- przerwałam mu wypowiedź domyślając co chce powiedzieć.
-Ale jeszcze nie dokończyłem a ty już zaprzeczasz - zaprotestował.
-Nie, nie wybiorę się z tobą do tego mistycznego miejsca...- westchnęłam po czym przymrużyłam oczy.
-Jakie miejsce?- zapytała z nienacka Selene.
-Biblioteka - westchnęłam, spoglądając w jej stronę.
-Czemu nie...- uśmiechnęła się.
-Nie jestem jakoś przekonana do książek, ale możemy się tam wybrać...
<Brian? Selene? Nathaniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz