Nagle do pokoju wszedł Brian
-Musiałaś go zawołać - spojrzałam na Selene błagalnie.
-Co jej jest?- zapytał podchodząc do mnie i kucając naprzeciwko mnie.
-Nic mi nie jest- wstałam gwałtownie z kanapy- Taki jest mój wybór i tego nie zmienicie- spoważniałam.
-O co chodzi?- zapytał Brian.
-Carrie nie piła krwi od kilku dni...- westchnęła...
<Selene? Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz