-Słyszałem - uśmiechnął się.
-Super- założyłam ręce na piersi po czym przewróciłam oczami.
Gdy w końcu doszliśmy do tego pokoju Brian otworzył drzwi i zaprosił nas gestem do środka.
-Nie dzięki - burknęłam- Wolę nie przebywać w tak małym pomieszczeniu z
wami obojga. Idę na spacer- uśmiechnęłam się po czym zniknęłam im z oczu
zanim cokolwiek powiedzieli...
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz