- Nie uraziłeś mnie.– dodałam po chwili patrząc na chłopaka. – W
ludzkiej i wilczej postaci mamy zawsze Alfę, którego musimy słuchać
niestety.
- Kogo muszę się strzec, aby nie mieć kłopotów? – zapytał.
- Strzeż się takiej jednej wampirzycy Selene Underworld. Już miałam przez nią kłopoty. – rzekłam spokojnie.
- Dzięki za ostrzeżenie Alisson nie chcę mieć kłopotów.
- Nie ma za co Johnny. – powiedziałam. Siedzieliśmy w ciszy. W
pomieszczeniu zaczęło przebywać nadprzyrodzonych stworzeń. – Idziemy się
przejść nad jezioro?
( Johnny? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz