wtorek, 17 lutego 2015

Od Selene cd. Elizabeth

- Okej - odpowiedziałam lekko zaskoczona
Pokazałam jej całą akademię, wszystkie klasy, pokoje wspólne i różnych osób. Tak jakoś się potem złożyło, że poszłyśmy do mojego pokoju porozmawiać.
Elizabeth była naprawdę miła. I dlatego przy niej ogarniały mnie wyrzuty sumienia, które trudno mi było stłumić mimo doświadczenia w tej dziedzinie.
- Coś się stało? - zapytała widząc zmianę na mojej twarzy.
- Przy tobie mam wyrzuty sumienia - powiedziałam. Przymknęłam lekko oczy, walcząc z myślami.
- Czemu?
- Mam na sumieniu dziesiątki ludzi - westchnęłam
- Dlaczego ich zabijałaś? - spytała - Nie obchodzą mnie wymówki z serii "jestem wampirem i tak mam" - zastrzegła
- Na początku polowałam tylko na zwierzęta. Potem jednak napadł mnie młody łowca. Byłam przerażona i uderzyłam go z całej siły w pierś. Nie przeżył zderzenia ze ścianą. Każdego dnia pojawiali się kolejni. Wtedy zaczęłam uciekać. Nie dałabym rady takiej ilości wrogów. Aby przeżyć zaczęłam polować na co popadnie. Inaczej byłabym zbyt słaba, a młodzi łowcy, chcąc zaimponować znajomym, polowali na mnie. Wciągu tych nieco ponad dwóch lat dziesiątki ludzi straciło życie z moich rąk.

<Elizabeth?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz