Spiorunowałam go wzrokiem powstrzymując się od tego aby go uderzyć.
- Nazywam się Carrie Bishop - mruknęłam. Brian popsuł mi humor.
- A ja Brian...
- Nathaniel Stone, miło poznać - posłał nam czarujący uśmiech.
Przewróciłam niezauważalnie oczami. Kolejny laluś w tej akademii.
Wystarczyło, że musiałam wytrzymać z jednym. Nowy chyba to usłyszał, bo
na jego twarzy pojawił się grymas niezadowolenia.
-Pierwszy dzień w nowy miejscu i już mają o mnie taką opinię - burknął.
-Mogłeś mi wcześniej o tym powiedzieć to przynajmniej nie starałabym o tym myśleć - powiedziałam z zaciśniętymi zębami....
<Brian? Nathaniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz