piątek, 13 lutego 2015

Od Alysson do Briana

Zaczęliśmy biec truchtem w stronę lasu. Co kilka chwil rozmawialiśmy na różne tematy.
- Zauwarzyłam Brian, że od jakiegoś czasu nie zadajesz głupich pytań. – powiedziałam przyśpieszając.
- Muszę wymyślić jakieś pytania.
- Proszę Cię nie. Znowu chcesz mnie wkurzać? – zapytałam.
- Nie, ale to nie moja wina, że taki jestem.
- A niby kogo? - zapytałam patrząc na drzewa.
- Nie wiem. – odparł arogancko. Po chwili zrobił się dumny . Zaczęłam się śmiać z niego. – Co Ci?
- Zrobiłeś się dumny jak paw Brian. – odparłam.
( Brian ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz