- Nie marudź - powiedziałam ze śmiechem
Spojrzał na mnie przeciągle.
- Mogło być gorzej - poklepałam go po ramieniu - Mogłam robić wypady na miasto, a tak to tylko jeden zwierzaczek.
- I jeden człowiek
- Facet, nie bierze się głodnego wampira do lasu! A teraz nie jestem głodna.
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz