Z westchnieniem oparłam się plecami o ścianę i zamknęłam oczy.
-Mogłam odmówić przyjazdu tutaj- otworzyłam oczy.
-To miałaś wybór?- spojrzała na mnie.
-W pewnym sensie... Albo chodziła bym bez celu po tej planecie, albo...
Zaczęła "nowe" życie tutaj. I chyba powoli zaczynam żałować...
Wstałam z łóżka i poszłam się przebrać w czyste ubranie. Gdy wyszłam słońce już wschodziło.
-Zaraz zaczynają się lekcje- uśmiechnęłam się, bo wiedziałam, że nie spaliśmy przez całą noc...
<Selene?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz