Nie chętnie poszłam za nim.
Było nawet dobrze, ale nauczycielka od hiszpańskiego wymyśliła sobie, że
najlepszą metodą nauki na początek będzie piosenka i kazała wykuć "Hijo
de la luna", jej ulubiony kawałek.
Po prostu załamka.
W pokoju wspólnym jak zwykle spotkałam Brian'a
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz