- Pójdę na włoski. - powiedziałem.
- Dlaczego włoski?
- Łacina jest za prosta, a hiszpański umiem. Właściwie łacinę też. - mruknąłem.
- Tobie to się w dzieciństwie chyba naprawdę nudziło.
- Ojciec się uparł, że mam się tego nauczyć. - powiedziałem przewracając oczami.
- Nie miałeś lekko co?
- Kolorowo nie było. Idziemy na zajęcia? - zapytałem, by zmienić temat.
- Dobra chodź.
Selene?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz