Gdy przysłuchiwałam się tej opowieści zdałam sobie sprawę, że miałyśmy
podobny początek w życiu. Obie byliśmy bez rodziców... Alysson
wypowiedziała ostatnie zdanie swojej historii, a ja ze zdenerwowania
przygryzłam dolną wargę.
-A potem zostałaś Wilkołakiem...- dokończyłam za nią. Nie mogłam sobie i
bólu i cierpienia musiała sprawić jej przemiana- I trafiłaś tutaj aby
się odnaleźć?- zapytałam.
-W sumie to dowiedziałam się o tym miejscu i chyba nie żałuję.
Uśmiechnęłam się na wypowiedź Alysson. Dziewczyna odwzajemniła uśmiech.
-Chyba nie przetrwam tych wszystkich lekcji- podkuliłam nogi- Niektóre są naprawdę denne lub nudne, ale są wyjątki...
<Alysson?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz