niedziela, 8 lutego 2015

Od Carrie

Dzień był naprawdę szary... Tępo patrzyłam na krople deszczu ścigające się po szybie auta...
Westchnęłam cicho i zamknęłam oczy. Naprawdę nie chciałam tam przyjeżdżać, wolę samotnie włóczyć się po tej mizernej planecie niż z kimkolwiek rozmawiać.
Z amoku wyrwało mnie nagłe zatrzymanie pojazdu. Czyli jesteśmy już na miejscu...
Wychlapałam się ze środka razem z moją walizką i szybkim krokiem weszłam do budynku, który nazywał się ,,Akademią Cienia".
Odebrałam kluczyć od pokoju i długo się nie zastanawiając poszłam w wyznaczone miejsce i cisnęłam torbą na jedno z łóżek. Nawet nie oglądałam się po pokoju czy będę miała współlokatorów.
Deszcz zaczął jeszcze mocniej padać, ale cóż, nie jestem z cukru.
Poszłam w stronę lasu gdzie mogłabym pobyć trochę sama.
Wśród szarych drzew, deszcz jakby zniknął i wdrapałam się z prędkością światła na jeden z nich.
Wyciągnęłam z jeden kieszeni noże owinięte w kawałek materiału i zaczęłam celować i drzewo naprzeciwko mnie.
Nagle poczułam, że nie jestem sama. Szybko obróciłam się i rzuciłam jednym z noży w cień, ale postać szybko uniknęła ataku.
Zeskoczyłam na gałąź gdzie przed chwilą wycelowałam i wyjęłam z niej ostrze.
-Witaj- odezwał się ktoś za mną.
Nie odezwałam się tylko obróciłam się w stronę nieznajomego i oparłam się o drzewo z założonymi rękoma...

<Ktoś?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz