Nie byłem zadowolony z wypowiedzi Selene. Nie wiem co bym zrobił, gdybym był na miejscu wampirzyc. To nie było rozsądne w taki sposób dobierać współlokatorów.
- Selene, poczekaj. - zacząłem.
- Brian nie ma sensu czekać dłużej. Wolę zaatakować jakieś zwierzę niż Elizabeth. - warknęła.
Elizabeth popatrzyła się na nas dość dziwnie. Przez jej twarz przebiegł strach.
- Porozmawiam z ojcem. - rzuciłem wychodząc. Słyszałem tylko jak dziewczyna się o coś pyta wampirzyc. Nie zwracałem na to uwagi.Poszedłem pod pokój opiekunów. Zapukałem i poprosiłem ojca. Po kilku minutach podszedł do drzwi.
- Co się stało, że chcesz ze mną rozmawiać, Brian? - zapytał.
Postanowiłem od razu przejść do tematu.
- Dlaczego dobrałeś do pokoju dwóch wampirzyc na nowej diecie, człowieka? - zapytałem wprost.
- Słucham?
- Zrobiłeś to specjalnie? Aż tak się mścisz na Selene, że nad sobą nie zapanowała? - warknąłem z wyrzutami.
- Do pokoju Selene dodano człowieka? - dopytywał się.
- Tak. Dziewczyny mają ją zaprowadzić do pokoju.
- Poczekaj. - powiedział i wszedł do pomieszczenia. Po chwili wyszedł.
- Nastąpiła pomyłka.
Jak najszybciej wróciłem do dziewczyn, które nadal były w pokoju wspólnym ras.
Selene? Carrie? Elizabeth?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz