Patrzyłem jak dziewczyna uderza pięściami w worek treningowy. Muszę przyznać była silna. Po chwili połowa worka uderzyła o ziemię. Podszedłem do Carrie, która siedziała pod ścianą.
- Co chcesz?! - krzyknęła. Starała się to zrobić bez emocjonalnie.
- Zawsze jesteś taka agresywna? - zapytałem.
- Zawsze jesteś taki irytujący?
- Tak. Mimo wszelkich starań. - ku mojemu zaskoczeniu odpowiedziała Selene.
- Jak ty z nim wytrzymujesz? - zapytała.
Czułem się dość ignorowany.
- Ja tu jestem. - mruknąłem.
- Niestety.
- Czy ty coś sugerujesz? - zapytałem dziewczynę.
Carrie? Selene?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz