czwartek, 12 lutego 2015

Od Brian'a cd. Carrie

Nie wiedziałem co ugryzło tą dziewczynę. Od początku była taka... dziwna. Nie chciałem się jej narzucać. Z drugiej strony może ją uraziłem? Chciałem ją przeprosić. Poszedłem, więc do jej pokoju. Otworzyła jej współlokatorka i powiedziała mi, że  Carrie nie ma. Szukałem jej po całej Akademii. Po chwili spostrzegłem, że nigdzie jej nie ma. Pomyślałem, że może chciała stąd odejść? Nie mogłem na to pozwolić, jednak również narzuca. Znalazłem ją dopiero po dłuższej chwili. Siedziała na pniu drzewa w lesie.
- Carrie? - zapytałem podchodząc bliżej, dopiero teraz zauważyłem, że dziewczyna płacze.

Carrie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz