Trochę głupio wyszło z tymi nożami. Nie chciałem urazić dziewczyny. Czy ja zawsze muszę najpierw robić potem myśleć? Teraz Alysson poszła sobie, zostawiając mnie z jej bronią. Dziwnie się czułem. Postanowiłem ją przeprosić, jednak nie za bardzo wiedziałem jak. Pomyślałem, że zrobię to i nie będę zgrywał cwaniaka. W wampirzym tempie dogoniłem dziewczynę.
- Słuchaj, przepraszam. Nie chciałem, by to tak wyszło. - zacząłem przepraszać.
Alysson nie reagowała jednak na to i szła nadal przed siebie nawet na mnie nie patrząc. Stanąłem, więc przed nią i wręczyłem jej sztylety. Nie popatrzyła na mnie. Postanowiłem się odsunąć i pozwolić jej przejść. Ruszyła naprzód w stronę szkoły i nie zważała na mnie. Pomyślałam, że może później przyjmie moje przeprosiny.
Alysson?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz