Wzięłam głęboki wdech, aby się uspokoić. Ten chłopak zaczynał mnie wkurzać. Nie okazywałam jednak emocji.
- Musisz mnie wkurzać od samego rana. – powiedziałam dodając. – Nie lubię tego!
- Przecież ja Cię nie wkurzam tylko normalnie do ciebie mówię. – prychnął.
- To ty wyprowadzasz mnie z równowagi! – krzyknęłam do chłopaka. Ten zaczął się śmiać.
- Po prostu mam taki charakter. – rzekł spokojnie.
- Ta, bo uwierzę. – palnęłam chcąc zabrać mu z rąk nóż. Ten jednak cofnął się do tyłu. – Oddaj mi go.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz