środa, 4 lutego 2015

Nowy Czarodziej - Florence Melanie Lucie Apollinaire!

Link

Imię: Florence Melanie Lucie. [Floren/cs/ Melani/es/ Lus/ie/]
Nazwisko: Apollinaire. [Apoli/nair/]
Pseudonim: W zdrobnieniu mawiają na nią Flo oraz Mel. Przezywają ją Apollo, od nazwiska. Gdy była mała lubiła jeszcze Flo, teraz uważa jednak, iż brzmi to zbyt męsko.
Wygląd: Florence jest w miarę wysoka jak na swój wiek: ma 1,72 wzrostu, oraz dobrze zbudowaną sylwetkę którą zawdzięcza regularnemu treningowi. Posiada naturalne włosy do ramion w kolorze jasny blond. Ubiera się w typowo szamańskie czy też słowiańskie ubrania, co wyróżnia ją na tle. Przeważnie ma bladą cerę, oraz szminkowane, czerwone usta. Naturalnie są one tego samego koloru, jednak mniej nasycone.
Wiek: 15 lat.
Rasa: Czarodziej (ziemi)
Rok: pierwszy
Współlokatorzy: Elizabeth Terner, Olivia Smith.
Zauroczenie: Jest biseksualistką, co oznacza, iż może spokojnie zajść w związek z mężczyzną i kobietą. (wiem, iż niedozwolone są związki homoseksualne) Obecnie jednak nie jest w nikim zakochana.
Charakter: Początkowo Florence była nieśmiała, jednak z biegiem czasu zaczęła się otwierać. Jedno jednak się nie zmieniło: ciężko zdobyć jej zaufanie. Bystra i inteligentna, jej IQ jest równe 203. Jest poważnie uzależniona od gry w szachy, mogłaby to dobić doprawdy wiecznie. Gdy poważnie się nad czymś zastanawia schyla głowę i specyficznie łączy ręce. Czasami potrafi być szczera do bólu, zaś sama nie boi się krytyki. Uważa, że ta poparta faktami jest pobudzająca do pozytywnej pracy. Kreatywna, przelewa swoje myśli na rysunki.
Historia: Kilkanaście lat temu na świat przyszło ósme dziecko Gregory'ego i Katherine Apollinaire'inów, Florence Melanie Lucie. Było ono bardzo pogodne, uśmiechnięte do życia. Co prawda ojca niemalże nie było w domu: ciężko pracował w firmie korporacyjnej, zapewniając bogactwo swojej rodzinie, acz miłościwa matka godnie reprezentowała swojego męża w domu. Nawiązując do Pisma Świętego, to było dziewięć "sytych lat". Niestety, nic nie może wiecznie trwać...
Zaczęło się od najstarszego z rodzeństwa, Francisa. Pragnął pochwalić się zdanymi prawo jazdami, zabierając swoich dwóch braci na przejażdżkę. Nieszczęście sprawiło, iż padała ulewa...
"To przez ciebie nie żyją moje dzieci, ty s**ko! Po co pozwoliłaś mu na te prawo jazdy w tak młodym wieku?!" - Chwilę po tych słowach rozległ się kobiecy krzyk. Gregory nawet nie uciekał. Wyrzucił zwłoki przez okno, wyczyścił ściereczką podłogę i nóż, zabierając potem swoją byłą żonę gdzieś do lasu. A przynajmniej zmierzał w tamtą stronę. Dziewczyna była młoda, jednak już wiedziała co się święci... Niepostrzeżenie wymknęła się rodzeństwu z domu.
Odnaleziono ją dwa dni później: zziębniętą i osłabioną. Zaciągnięta do domu prosto ze szpitala padła na ziemię płacząc. Rozmowa w samochodzie z ojcem była doprawdy ostra. Wina za zabójstwo Katherine spadła na Florence. Ojciec wywiązując się od zarzutów spowodował, iż nawet rodzeństwo było inwentyczne w stosunku do dziewczynki. Melanie Lucie nie mogła pojąć, dlaczego nikt jej nie wierzy. Od swojej siostry dowiedziała się, że... Katherine była drugą żoną Gregory'ego. Urodziła jedynie ostatnie dziecko, które odziedziczyło po jej zdolności magiczne. To było jednym z powodów śmierci kobiety. Florence czuła się jakby wydziedziczona, niepotrzebna. Wtedy już była pewna, co chce zrobić.
Pięć lat - tyle zajęło jej planowanie ucieczki. Wymknęła się na tyle wcześnie, by ojciec był już w pracy, w reszta domowników spała. Od razu powędrowała na lotnisko, gdzie na drodze stanęła jej jakaś kobieta. Podała się za niejaką Ninę Lovegood, nauczycielkę w Akademii Cienia, gdzie przyjmują nadprzyrodzonych adeptów. Zaproponowała Florence naukę w niej. Cóż, nie miała wyjścia: zgodziła się.
Tak trafiła tutaj. A jako, iż miała czternaście lat przez rok jedynie mieszkała, mogąc obserwować nauki innych, acz równo z osiągnięciem piętnastu wiosen rozpoczęła szkolenie tutaj, w Akademii Cienia. Przez ten czas rozwinęła w sobie swoje zdolności malarskie, jak i zaczęła interesować się historią oraz szamaństwem.
Hobby: Od małego bardzo lubi prace plastyczne. Swoje rysunki, obrazy i szkice trzyma w specjalnym zeszycie z niemalże setką kartek A4. Przed rok pobytu tutaj bardzo polubiła również szamaństwo, oraz historię. (świata, sztuki oraz magii)
Zwierzątko: -
Sterujący: Matchew65
Opiekun: pandi007
Upomnienia/Pochwały: 0/0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz