To przechodzi wszelkie pojęcie... dwóm wampirkom, które nie przystosowały się do nowej diety, zakwaterować człowieka...
- Nie wierzę, że Naconi na to pozwolił - powiedziałam wstrząśnięta
- A kto to? - spytała nowa
- Opiekun wampirów - odpowiedziała jej Carrie
- Po prostu nie wierzę! Co on sobie wymyślił?! Jestem tu trzy dni,
zaliczyłam już dwie wpadki, a ten jak na złość, dokwaterował człowieka!
Bez obrazy Elizabeth, ale wiesz o co mi chodzi - zwróciłam się do
dziewczyny
- Spoko, łapię - odparła patrząc na mnie dziwnie
Nagle zauważyłam Brian'a idącego korytarzem. Podbiegłam do niego w wampirzym tempie, złapałam za bluzę i pociągnęłam lekko.
- Co to ma, do jasnej anielki, być?! - zapytałam z furią
<Brian? Carrie? Elizabeth?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz