- Ok. Urodziłam się jako człowiek w wampirzej rodzince. Jak miałam 12
lat moja rodzinna zginęła z rąk łowców. Jeden już chciał mnie zabić, ale
drugi zatrzymał go i powiedział: "Ona jest człowiekiem", a potem
poszli. Któregoś dnia zostałam zaatakowana. Zachorowałam, a potem
odkryłam, że tylko krew mnie syci. Rzadko polowałam, ale obficie. A
wczoraj jak polowałam, zobaczyłam Michaela Naconi. Rzuciłam się na
niego, bo myślałam, że to człowiek. Nie widziałam wcześniej innych
wampirów. Rzucił mną o ścianę i wkurzony powiedział: "Zrobiłaś niezły
bajzel" i wsadził mnie do samochodu. A potem całą drogę bredził, że nie
tak nie wolno i opowiadał o akademii. A jak było z tobą?
<Carrie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz