- Szczerze? Jak byś była zdenerwowana i groziła mi swoimi kłami też bym
uciekł. - powiedział z przestraszoną miną. Zaśmiałam się zbierając swoje
rzeczy.
Ruszyliśmy w stronę akademii.
- Musiałeś mnie powstrzymać? - zapytałam
- Polowania są zakazane.
- Zniszczyła mi plecak - burknęłam naburmuszona - A nie dasz mi pójść nawet na zakupy.
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz