Byłam w pokoju sama. Zdążyłam się rozpakować, nakarmić psa i wziąć prysznic.
Owinięta ręcznikiem podeszłam do szafy. Wyciągnęłam z niej obcisłe
jeansy oraz luźną szara bluzę bez kapturka i suwaka. Stwierdziłam, że
czas się iść i przywitać. Śpiąca ... zostawiłam w pokoju. Sama zaczęłam
iść holem przed siebie zza rogu weszła ma mnie jakaś dziewczyna.
-Sorki. - Powiedziała wyłączając muzykę.
-Uważaj. - Skomentowałam. Przez chwilę obie obie mierzyłyśmy się wzrokiem.
-Kim jesteś? - Zapytałam pierwsza.
-Nie widać? Jestem wilkołakiem, a Ty?
-Łowca.
-Taa jasne... A ja nie jestem wilkołakiem tylko wróżka. Mów prawdę.
-A wiesz, że od każdej reguły jest zawsze wyjątek? - Zmierzyła mnie wzrokiem.
-Jestem Alisson.
-Olivia.
Alisson?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz