poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Carrie

Byłam już w tej akademii od jakiegoś czasu. Poznałam Alysson, którą nawet lubiłam, choć trochę było mi trudno. Raczej nie rozmawiałam z nikim innym, w końcu byłam typem samotnika.
Pewnego dnia, po tych wyczerpujących i nudnych lekcjach chciałam pójść w jakieś odosobnione miejsce. Wymknęłam się po zmroku z akademii z moim mieczem przy boku i z wampirzą szybkością pobiegłam na łąkę oddaloną o kilka kilometrów. Tu mogłam w spokoju zostać sama.
Zaczęłam trenować ruchy z mieczem, ćwiczyłam tak przez kilka minut gdy nagle zamist słysząc ruch miecza, przecinającego powietrze, usłyszałam i poczułam jak uderza o innego ostrze. Cofnęłam się z mieczem w gotowości ataku...

<Selene?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz