Westchnęłam cicho po czym spojrzałam na niego.
-Dla niej?- zapytałam.
-Tak, nie sądziłem, że się powstrzyma- oparł się o drzewo i założył ręce.
Wpatrywałam się w niego intensywnie nad czymś myśląc.
-Powiedz mi- zaczęłam. Zauważyłam, że chłopak podnosi jedną brew- Dlaczego jesteś taki...
-Jaki?- przerwał mi.
-...irytujący - powiedziałam jednym tchem- Nie sądzę abyś taki był naprawdę, więc dlaczego?
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz