Szukałam Selene po całej akademii, poszukałam ją nawet w bibliotece choć
nie przepadam za tym miejscem. Gdy w końcu dotarłam do ostatniego
pokoju- wspólnych ras. Zauważyłam ją siedząca na jednej z sof, wyglądało
na to, że siedzi sama ale gdy podeszłam bliżej, tam gdzie wcześniej
zasłaniała mi ściana siedział tamten gościu z wczoraj.
Niechętnie usiadłam naprzeciwko nich.
-Widzę, że nie spuszczasz jej z oka- zaśmiałam się cicho- Jesteś chyba
nadopiekuńczy - powiedziałam spokojnie i wymieniłam spojrzenia z Selene
na co ona się uśmiechnęła...
<Brian? Selene?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz