Po chwili namysłu odpowiedziałem.
- Trudno znaleźć miejsce, w którym nikogo nie skrzywdzisz.
- Bardzo śmieszne. - mruknęła dziewczyna.
- Nieprawdaż? - powiedziałem z poważną miną.
Zaczęliśmy się śmiać. Cały czas myślałem, gdzie zabrać Selene.
- Chodź. - wstałem z kanapy i skierowałem się w stronę drzwi.
- Ale gdzie?
- Zobaczysz.
Szliśmy tak kilka minut. Wyszliśmy z Akademii i ruszyliśmy do lasu.
Selene?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz