W pierwszej chwili mnie zatkało. Selene jako pierwsza dziewczyna w życiu mnie uderzyła. Nie zamierzałem jej odpuścić. Wróciłem do akademii i usiadłem w pokoju wspólnym ras. Zastanawiałem się co zrobić. Po godzinie dziewczyna wróciła i zmierzała do pokoju. Postanowiłem ją odwiedzić. Stanąłem pod drzwiami do jej pokoju i zapukałem. Dziewczyna otworzyła drzwi. Gdy mnie zobaczyła nie wyglądała na zadowoloną.
- Czego chcesz? - zapytała zdenerwowana.
- Skłamałem. - odpowiedziałem.
- Co?
- Nie jestem dobry z biologii.
- Chcesz dostać jeszcze raz? - warknęła przez zęby.
- Nieszczególnie...
- Daj mi spokój!
- Nie mogę. - powiedziałem spokojnie.
- Dlaczego? Tylko mi nie mów, że mój Anioł Stróż wziął urlop, bo cię walnę.
- A więc tak. - zacząłem ze złożonymi dłońmi. - Podpisałem z nim umowę i...
Dziewczyna chciała mnie uderzyć, jednak tym razem złapałem jej rękę.
- Przecież nie powiedziałem, że wziął urlop. - powiedziałem z aroganckim uśmiechem
Selene?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz