Ostatnie słowa Selene... No właśnie. Nie wiedziałem co po nich czułem. Głupio mi się trochę zrobiło. Mimo mojego super planu, który i tak nie wypalił postanowiłem pogadać z dziewczyną jeszcze raz. Poszedłem pod jej pokój. Zastanawiałem się czy dobrze robię. Już miałem wrócić do siebie, ale jednak się przemogłem. Nikt nie otwierał. Pociągnąłem za klamkę. Drzwi się otworzyły. Pokój był pusty. Nie tylko nie było tu Selene, ale także jej rzeczy. Nie mogłem pozwolić, by odeszła z Akademii przeze mnie. Postanowiłem ją poszukać. Po dłuższej chwili odnalazłem jej zapach. Biegłem za nim. Po chwili znalazłem dziewczynę. Próbowała polować. Na szczęście nie na człowieka. Niczym zdążyła zranić zwierzynę, podbiegłem do niej.
- Selene...
Dziewczyna wydawała się być zaskoczona moją obecnością.
- Co tu robisz? - zapytała.
- Chciałem z tobą pogadać. Przyszedłem do twojego pokoju ale ciebie nie było. Twoich rzeczy też. Nie mogę pozwolić byś przeze mnie odeszła z Akademii. - powiedziałem. - Przepraszam. - dodałem ciszej.
Selene?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz