Gdy straciłam z oczu Briana zwolniłam i szybko oparłam się o najbliższą
ścianę. Musiałam się uspokoić. Już dawno nie ponosiły mnie tak emocje.
Gdy ustatkowało mi się tętno zaczęłam iść w stronę pokoju. Gdy tam
weszłam natrafiłam na moją współlokatorkę Olivie.
- Hej. – powiedziałam siadając na moje łóżko.
- Cześć, dlaczego jesteś taka zdenerwowana? – zapytała mnie przyjaźnie.
- Dwa razy pokłóciłam się z tym wampirem. – rzekłam patrząc na trzecie łóżko, na którym leżała walizka.
- Chyba będziemy miały nową współlokatorkę. – odparła w końcu Olivia.
- Na to wygląda. – odrzekłam po chwili. Podeszłam do swojej szafy wyciągając kołczan z łukiem.
- Gdzie idziesz?
- Idę poćwiczyć strzelanie. – powiedziałam wychodząc z pokoju. Skierowałam się w stronę lasu.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz