Poczułam jak ktoś łapie mnie za ramię. Zamrugałam nieprzytomnie oczami. Strąciłam jego dłoń.
- Selene! Wracamy! - powiedział stanowczo. Westchnęłam ciężko i zawróciłam. Nagle wpadłam na pomysł.
- Wyścig? - zaproponowałam.
- No dobra. - zgodził się.
- To... start! - zaczęłam błyskawicznie biec. Chłopak szybko mnie wyprzedził.
Gdzieś w połowie drogi znowu poczułam ten zapach i głód powrócił. Pobiegłam w tamta stronę.
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz