- To bez sensu. - burknęłam
- Czemu? - zapytał
- Czemu nie możemy po prostu atakować zwierząt? To byłoby lepsze. A tak
to co? Nie można sobie spokojnie nic robić, bo codziennie jest się
głodnym! - powiedziałam zirytowana rozrywając zębami woreczek z krwią i
wypijając jego zawartość. Moje oczy już z powrotem były błękitne - A tak
to polowanko raz na tydzień i voila! Nie było by problemu! Przecież
łowcy czepiają się tylko polowań na ludzi. A może o czymś nie wiem?
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz