- Dziewczyno ogarnij się! - krzyknął.
Warknęłam w odpowiedzi, usiłując się wyszarpnąć z uścisku jego dłoni.
- Panno Underworld ma panienka duże kłopoty. - usłyszałam głos.
Zamrugałam, a moje oczy znów odzyskały poprzedni wygląd - Idziemy! -
załapałam, że to Brian udawał głos ojca, ale zanim zdołałam cokolwiek
zrobić, zaczął mnie z niezwykłą prędkością ciągnąć w stronę akademii.
- Uspokój się, Brian! - burknęłam wyrywając się - Już nad sobą panuję!
- Selene, zaatakowałaś człowieka! Wiesz co to znaczy?!
- Po prostu byłam głodna i tyle! Nie od razu da się przyzwyczaić do
torebkowanej krwi! Tobie jest łatwiej, bo wątpię, żebyś kiedykolwiek
zapolował!
<Brian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz