Nie podobał mi się ten gościu.
-My się pewnie nie znamy...- powiedział nieznajomy- Jestem...
Nie dałam mu dokończyć, bo wtrąciłam:
-I niech tak zostanie- skrzyżowałam ręce na piersi.
-...Brian- dokończył - Ale znalazłaś sobie koleżankę - zwrócił się do Selene- Macie podobne charaktery.
Syknęłam na niego, wiedział już, że go nie polubię. Spojrzałam na niego
przenikliwie po czym postanowiłam dać sobie spokój i odwróciłam się od
niego kładąc na łóżku i udając, że odrazu zasypiam. Byłam w tym
mistrzynią.
Brian myśląc, że już śpię postanowił wsiąść na słówko Selene na korytarz. A ja w tym czasie sobie podsłuchiwałam...
<Selene?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz