- Czyli? - zapytałem się.
- Brian nie denerwuj mnie. - powiedziała dziewczyna.
- Tylko się pytam.
- Bo cię zostawię.
Zaczęła zmierzać w przeciwnym kierunku.
- Alysson? Wiesz, że wyjście na dwór jest tam? - wskazałem przeciwny kierunek.
- Brian - zaczęła. - Idę zanieść książkę do pokoju.
- Odprowadzić cię? - zapytałem.
Alysson?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz