Wstałam jak zawsze bardzo wcześnie. Na szczęście była niedziela, więc
nie było jeszcze zajęć. W nowej szkole byłam już drugi dzień. Gdy się
wykąpałam i ubrałam postanowiłam iść pobiegać. Z szafy wzięłam dwa moje
noże do rzucania. Dawno nie ćwiczyłam. Po chwili przypomniało mi się, że
zapomniałam wziąć telefon i słuchawki. Gdy wyszłam na dwór okazało się,
że była piękna pogoda. Po włączeniu muzyki zaczęłam biec w stronę lasu,
gdzie był cień. Biegłam w zamyśleniu i na kogoś wpadłam.
- Sorki. – powiedziałam patrząc na kogo wpadłam. Był to chłopak, którego zobaczyłam poprzedniego dnia.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz