środa, 1 lipca 2015

Od Seeley do Sebastiana

Skrzywiłam się i złapałam za głowę.
-Pana również-mruknęłam i potrząsnęłam głową. Spojrzałam na chłopaka i zmierzyłam go szybko wzrokiem. Moje spojrzenie zatrzymało się na torbie chłopaka-Idziesz gdzieś?-spytałam zaciekawiona.
-Tak, do sklepu, trochę mi się śpieszy-odpowiedział i próbował mnie ominąć. Zastąpiłam mu drogę.
-Mogę iść z tobą?-zapytałam uśmiechając się słodko-Jesteś mi coś winien za tą stłuczkę-zrobiłam naburmuszoną minę. Chciałam iść z chłopakiem bardziej z chęci wyrwania się z akademii niż z ciekawości. Sebastian zrobił niepewną minę, a ja uśmiechnęłam się szeroko i założyłam czapkę na głowę.
-To do którego sklepu idziemy?

Sebastian? Nie mam pomysłu >.<

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz