-Elektronicznego. Już trzeci raz dzisiaj- zaśmiałem się
-Taki zapominalski jesteś?-uśmiechnęła się
-Ten sprzedawca po prostu lubi ze mną przebywać- zaśmiałem się
-To idziemy?-spytała
-No dobra, chodźmy.-zacząłem.
Wyszliśmy z terenu szkoły i podążaliśmy chodnikiem. Przez chwilę panowała cisza.
-Skoro robiłeś tyle rundek do sklepu to czego tym razem zapomniałeś
-Takiej pewnej rzeczy
-No to mi wyjaśniłeś- zaśmiała się
-Cóż. Konstruuję pewną rzecz, dlatego musiałem najpierw kupić kilka rzeczy takich jak laptopy i telefony.
Seeley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz