- Ja herbatę owocową. Nie jestem głodna. Poza tym w nocy metabolizm jest wolniejszy a nie chcę przytyć.
- Nie przesadzaj - powiedział. - Kelnerka!
Do naszego stolika podeszła niska dziewczyna o rudych włosach upiętych w kok.
- Co podać? - zapytała.
Chłopak złożył zamówienie a po 5 minutach mieliśmy je już na stole.
- Ivan, nie patrz się tak na ta kelnerkę - mruknęłam.
- Bo co?
- Bo to nieładnie.
Posłodziłam dwie łyzeczki cukru i zaczęłam powoli pić gorącą herbatę.
Ivan? Co robimy dalej ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz