Myślałam chwilę nad tym co Klara chciała powiedzieć. Chwilę potem dotarło do mnie jej pytanie. Pokiwałam głową.
-Jest. Alysson, ale już z nią gadałam i tylko mi się oberwało od jej chłopaka, że zawracam im głowę-skrzywiłam się lekko-A innego wilkołaka prócz ciebie i Alyss tu nie ma-wzruszyłam ramionami. Przyglądałam się w zastanowieniu dziewczynie. Jeśli nie uciekała to mogła wiedzieć kto to był.. Lub się domyślać. Ale już po tym krótkim spacerze wiedziałam, że nie powinnam o to pytać, bo jeśli Klara będzie chciała mi to powiedzieć, w co wątpię, to sama mi powie. Pokręciłam głową i rozejrzałam się. Stałyśmy na pustym korytarzu, jednak ja wciąż miałam wrażenie, że ktoś lub coś nas obserwuje.
-Powinnyśmy powiedzieć o tym opiekunkom..-mruknęłam.Dziewczyna popatrzyła na mnie w lekkim szoku. Uśmiechnęłam się-Powinnyśmy. Ale tego nie zrobimy-mrugnęłam do niej-Chodźmy na stołówkę, jestem głodna. A potem możemy poszperać w bibliotece za jakimiś informacjami o tym lesie.. O ile chcesz-popatrzyłam na nią poważnie. Nie miałam zamiaru pomagać jej na siłę.
Klara? Takie.. Beznadziejne trochę bardzo ;-;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz